O nas
Napisali o nas

Napisali o nas

Krakowskie Towarzystwo Tertium jest organizacją, która często występuje w sieci, np.w dyskusjach na forum omawiane są nasze publikacje:

 

"Specjalna technika notacji dla tłumaczy konsekutywnych często bywa błędnie nazywana stenografią - to nie to samo.
Uczono mnie tej notacji na specjalizacji na studiach dla tłumaczy konferencyjnych. Nie wiem czy istnieją pozycje na ten temat w języku niemieckim (zapewne tak), ale technika jest raczej uniwersalna dla wszystkich języków, więc z polsko-angielskich książek można się sporo dowiedzieć.
Klasyka gatunku to:

Jean-François Rozan "Notatki w tłumaczeniu konsekutywnym" wyd. Tertium.

Uczono mnie tej techniki przez pół roku, godzinę w tygodniu, choć jest to coś, co się ćwiczy całe życie. System trzeba dopasować do swoich potrzeb, można (trzeba!) wymyślać własne znaki, symbole, skróty - bez tego ani rusz.
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale system ten nie pozwala na skrótwe zapisane nazwisk czy innych nazw własnych -te trzeba notować w całości, podobnie z liczbami, ale pozwala bardzo mocno skrócić inne części wypowiedzi. Od siebie mogę jedynie dodać, że egzaminator co najwyżej odtworzył realia pracy - nikt dla tłumaczy ustnych specjalnie nie zwalnia, ludzie prują jak karabin często, dlatego nie wyobrażam sobie tłumaczyć w większości przypadków bez notatek. Nadal mam problemy ze skrótowym notowaniem (bardzo szybko piszę, więc ciężko mi czasami pamiętać, że na jakiś koncept istnieje znak), trzeba o tym świadomie pamiętać, ale koniec końców się opłaca Smiley tylko klient czasem zagląda przez ramię i patrzy się dziwnie na na moje kółeczka, kropeczki, znaczki.

Przykład techniki notacji można obejrzeć na wiki:
http://en.wikipedia.org/wiki/Interpreting_notes

Trzeba jednak przyznać, że język prawa jest wyjątkowo niewdzięczny do notowania, choć na pewne rzeczy można sobie z góry wymyślić np. symbole. No i ćwiczyć pamięć (niestety), aby więcej móc odtworzyć z pamięci krótkotrwałej. Po tłumaczeniu notatki nadają się do wyrzucenia, bo się zwyczajnie z nich nic nie pamięta i nie da się za wiele odtworzyć." (Anna Buriak, Polskie Forum Tłumaczy)

 

 

"O serii wydawnictwa Tertium z Krakowa "Język a komunikacja", o której pisała p. Anna Buriak (książki - Rozan i Gillies) dorzucam trzecią pozycję tego wydawnictwa dot. tłumaczeń:

Marcin Eckstein, Roman Sosnowski "Komputer w pracy tłumacza. Praktyczny poradnik"

Różne ciekawe linki i porady, myślę, że szczególnie dla tych, którzy jeszcze nie do końca potrafią "wspomagać się" komputerem.

Kolejna książka tego samego wydawnictwa:

Andrew Gillies "Sztuka notowania. Poradnik dla tłumaczy konferencyjnych"

Bardzo praktyczna, przykłady notatek, propozycje symboli; przydatna nie tylko "na konferencje", ale dla wszystkich tych, którzy tłumaczą ustnie. Dla mnie bomba :)" (Polskie Forum Tłumaczy)

 

"Jesli chodzi o publikacje, to nie jestem zbyt na bieżąco, poszukaj książek Pieńkosa lub Tomaszkiewicz, ew. wejdź na stronę Tertium, może coś namierzysz. Uważam, że nauczyć się tłumaczeń można tylko od b. dobrego praktyka, którego umiejętności są poparte odpowiednią wiedzą teoretyczno-dydaktyczną z tego zakresu, a takich w Lublinie ze świecą szukać (nie tylko zresztą z francuskiego...) A oprócz tego tylko samodzielna praktyka.
POwodzenia w tłumaczeniach." (http://www.francuski.ang.pl/Lingwistyka_stosowana_UMCS_Lublin_czy_jest_sens_1296.html)